Po raz pierwszy wspaniałą choinkę zobaczyłem dopiero w domu Łuczaków. Stała ogromna w dużym pokoju obwieszona wspaniałymi zabawkami, małymi jabłuszkami, włoskimi orzechami pomalowanymi na srebrny kolor. I świeczki na niej można było zapalić. Łuczakowie nie mieli dzieci, więc sami dla siebie nie ubraliby takiej choinki. Zrobiła to Erika, owa Niemka, co to u nich mieszkała , chcąc umilić życie swoim gospodarzom. Nie zapomnę widoku tak pięknej choinki widzianej przeze mnie po raz pierwszy. Stałem przed nią z rozdziawioną buzią  i chyba po raz pierwszy oniemiałem z wrażenia.

Our website is protected by DMC Firewall!