Pewnego razu w dość obszernym domu Łuczaków z nakazu żandarmów zamieszkała Niemka. Dom Łuczaków był chyba najbardziej eleganckim, zadbanym w ówczesnym Osjakowie i może dlatego akurat wybrano to miejsce na „kwaterę” dla Eriki, bo tak zapamiętałem jej imię. Ta Niemka dobrze mówiła po polsku i chyba była nam Polakom przychylną. Wydawała się być wysoką, choć taka nie była, gdyż chodziła w butach, koturnami zwanymi. Miała długie ciemne kręcone włosy i ładny uśmiech.

Zamieszkała w pokoju Pani Anieli, która zmuszona była wyprowadzić się do pokoiku pani Marii na strychu się mieszczącego. Od chwili zamieszkania Niemki u Łuczaków już nie było wieczornych spotkań w dużym pokoju Bronisławowstwa. Jednak chodziliśmy tam jak zawsze, tylko starszym nie wolno było rozmawiać na tematy mówiące o bliskiej Niemców klęsce. Erika pracowała w pobliskim sklepie, który dzisiaj można by nazwać „monopolowym”, mieszczącym się w domu Siudego. Była ni to ekspedientką, ni to barmanką, a do tego sklepu zachodzili czasami, by się napić jakiegoś alkoholu albo piwa nie tylko Niemcy, ale i Polacy.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!