A z mydłem, jak pamiętam, były ustawiczne kłopoty. Wiem, że Polakom sprzedawano w sklepach takie ciężkie i chyba z gliną zmieszane mydło w postaci malutkich kawałeczków, które zanurzone w wodzie obojętnie o jakiej temperaturze od razu tonęły na dnie miski czy innego naczynia. Nie mydliło to się wcale, nie pieniło, a na dłoniach pozostawiało jakieś dziwnej barwy odcienie. Na dodatek śmierdziało niesamowicie i nie sposób było nim w ogóle porządnie się wymyć. Pamiętam, że dorośli bardzo często rozmawiali na temat tego mydła, jednak nie przypominam sobie dokładnie treści tych rozmów. Oczywiście, że Niemcy myli się za całą pewnością lepszymi mydłami, których sprzedaż Polakom była zabroniona.

Ale od czego Polaków pomysłowość… Pomysły przekazywali jednym drugim, bo wówczas wszyscy sobie pomagali i wspierali się wzajemnie. Tak było i ze środkami do mycia, prania, czyszczenia garnków, które przecież były zawsze okopcone od stania na palenisku kuchni… Ale największe trudności były właśnie z mydłem.  Radzono sobie jednak…

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd