Najpierw po prawej stronie na dość wysokim brzegu jakieś stodoły, czy zabudowania gospodarcze, później, brzeg wyrasta jeszcze bardziej, widać też po prawej stronie zabudowania plebanii, a jeszcze dalej wysokie i wiekowe drzewa, a jeszcze wyżej cmentarz i już zakręt rzeki w prawą stronę. Tutaj Łuczak i Gierak zakręcali bieg krypy i  w powrotnej drodze musieli się bardzo natrudzić, bo przecież pod prąd nurtu trzeba było płynąć.

Słońce już niemal zachodziło i kładło się do snu niemal na samą linię horyzontu. Jeszcze tylko lśnił w jego promieniach lewy nurt rzeki opływający wyspę. A na plaży również zaczynało ubywać wypoczywających. Szkoda, że tak szybko mijał ten wspaniały dzień.

Czasami nie wyjeżdżaliśmy tego samego dnia z Osjakowa, odwiedzaliśmy jeszcze naszą rodzinę i późnym wieczorem szliśmy „na spanie” do serdecznych nam zawsze Łuczaków.

I tak zapamiętałem jeden z bardzo wielu dni odpoczynku w Osjakowie w czasach, gdy jeszcze nikt nawet nie marzył o dalekich podróżach w szerokie  i piękne kraje…

Discuss this article in the forums (2 replies).

Marcin21 Avatar
Marcin21 odpowiedział w temacie: #12 3 lata 11 miesiąc temu
Ja dopiero zaczynam lekturę, ale bardzo chętnie nabyłbym książkę w wersji papierowej. Niestety, czytanie dużej ilości tekstu z ekranu jest dość męczące.

Książka jest pisana w dość specyficznym języku, w ciekawy sposób przedstawiane są fakty. Czyta się bardzo lekko. Szkoda, że to ostatnie dzieło Ryszarda Kmity.
Arek Avatar
Arek odpowiedział w temacie: #11 3 lata 11 miesiąc temu
Właśnie skończyłem czytać. Piękna gawęda utrzymana w romantycznym tonie. Czy wiadomo już coś na temat papierowego wydania?

Our website is protected by DMC Firewall!