W Osjakowie był jedyny wówczas fotograf, nazywał się Dylakiewicz i on to właśnie robił na zlecenie hitlerowców zdjęcia. Przechowywał bardzo długo swe archiwum, ale teraz te fotografie jakoś zaginęły, choć od ich zaginięcia chciała uchronić je córka tego odważnego fotografa. Do dzisiaj nie wiem, co stało się z tymi zdjęciami... Sam widziałem, że po wejściu sowietów, jakoś tak wiosna 1945 roku Dylakiewicz zakopywał pojemnik ze szklanymi negatywami pod murem cmentarza, obok którego znajdowała się jego posesja. A może one jeszcze tam tkwią..? Tadeusz Pyszkowski i ja byliśmy przy tym zakopywaniu owych negatywów. Był również przy tym Bronek Łuczak, który przestrzegał Dylakiewicza, by tych zdjęć nie zostawiał  dla siebie, ale schował przed sowietami.

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd