Znacznie później wieluńskie harcerstwo zaczęło organizować obozy nad morzem. Nie jeździłem na nie nigdy, bowiem do tej organizacji nie należałem. Nie chciałem się do niej wstąpić, bo nie znosiłem tego harcerskiego drylu. Pamiętam jednak powroty harcerzy z tych obozów.

To była prawdziwa marsz-parada z kolejowego dworca Wieluń-Dąbrowa, bo przecież oni koniecznie musieli przechodzić ulicami całego miasta, by wszyscy zobaczyli jacy są opaleni, jak zmężnieli i jak umieją maszerować. Umundurowani harcerze szli w rozwiniętym szyku szerokością całej jezdni, szli specjalnie wolno, by wszyscy zdążyli się im przyjrzeć, by ich dłużej podziwiali. Maszerowali wspaniale, a ja zazdrościłem im tego bardzo...

Nasze państwo było wówczas naprawdę bardzo opiekuńcze, zwłaszcza w stosunku do młodzieży, bowiem chciało zaskarbić sobie jej wdzięczność, by później wykorzystać to do własnych socjalistycznych celów... Nie zawsze to się udawało...

Kilka lat później zaczęto organizować obozy wędrowne...

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!