11 grudnia, 1981 r. (Piątek).

Bardzo zimno. W sklepach, i to prawie we wszystkich, sprzedaż odbywa się na dwie raty, czyli rano i po południu. Po przyjściu ze szkoły zmieniłem w kolejce Mamę. Stała niemal od rana. Bardzo zmarzła. Boję się, by nie dostała jakiejś grypy.

Dopiero przed szóstą wieczorem kupiłem trochę mięsa i wędliny, ale tylko na jedna kartkę. Była Lidka Gorzędowska i śmiała się z tego, że Jarek „przejadł” już wszystkie kartki, bo ma wielki apetyt. Cóż, jej syn rośnie, rozwija się i dlatego potrzebuje sobie godnie podjeść. A swoją drogą, to Jarek jest już olbrzymim mężczyzną i pod względem wzrostu wcale nie podobnym ani do Janusza, ani do Lidki.

W szkole nastrój bardzo ponury. Wszyscy czekamy na te kilka wolnych dni w świąteczne ferie.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd