10 grudnia, 1981 r. ( Czwartek).

Dwie godziny w porannej kolejce do sklepu. Kupiłem tylko chleb i mleko.

Dobre i to. Dzisiaj widziałem trzykrotne wypożyczanie małego dziecka „kolejkowym” kobietom, by mogły „zahaczyć się” w tej krótszej kolejce i coś tam jeszcze dostać. Otóż kobiety z małymi dziećmi na ręku są obsługiwane o wiele szybciej. Coś strasznego stało się z ludźmi. Jak można w taki silny mróz wynosić z domu małe dzieci o tak wczesnej godzinie...? Wszystko to działa na mnie bardzo przygnębiająco.

W całym kraju strajki. Już sam nie wiem z jakiego powodu... Od trzech dni nic nie mówią o Wałęsie. W TV coraz częściej pokazują Mieczysława Rakowskiego, który wymądrza się niesamowicie. Programy telewizyjne bardzo mnie denerwują, więc oglądam ich coraz mniej.

Czytam książkę o Katarzynie Wielkiej i dochodzę do wniosku, że już od zarania za naszą wschodnia granicą mieliśmy wielkich wrogów, a obecny rząd tylko tam szuka swych sprzymierzeńców.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd