6 grudnia, 1981 r. (Niedziela).

W nocy znów przysypało śniegiem. Z chodnika odgarnąłem go jeszcze przed świtem. Dowiedziałem się przy tym, że samochody, czekające w kolejce po benzynę, stoją wzdłuż ulicy Kaliskiej, Nowego Rynku, Augustiańskiej i koło gmachu poczty.

A na ulicach, mimo że niedziela, pusto. Po południu poszedłem do Salejdów. Marek jest bardzo przejęty. Wspólnie dochodzimy do wniosku, że rząd po prostu chce jeszcze większych rozruchów, dąży do konfrontacji i dlatego prowokuje naród wstrzymywaniem podstawowych produktów i artykułów. Nie może być innego wytłumaczenia.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!