Niemal naprzeciwko domu Wojtka mieszkali Dygasowie, których syn – Roman również uczestniczył w naszych zabawach. Był on niezwykle zdolny i zasobem wiedzy przewyższał nas o całe nieba. Romek był ogromnie oczytany i dosłownie wiedział wszystko o wszystkim. Na pewno zostałby geniuszem, gdyby tak szybko nie przeniósł się w inne krainy... Odszedł 18 czerwca 1953 roku. Był w dziewiątej klasie liceum... Całe miasto przeżywało te niepotrzebną śmierć...

Dzisiaj, gdy tak chodzę tamtymi uliczkami, to przypominam sobie dawny ich wygląd i porównuję z dzisiejszym. Teraz więcej tam domów i to ładniejszych od tych sprzed lat... Czyściutko w tych uliczkach i cicho, i spokojnie. Zatrzymam się przy domu Aulichów, w którym mieszkają już zupełnie obcy ludzie i mniej serdeczni niż poprzedni... Spojrzę w te okna, za którymi mieszkała Pani Maria Niekrasz i w tedy wydaje mi się, że znów jestem na mojej ulicy sprzed bardzo wielu lat.

Nie ma już tylko tamtych ludzi, nie ma tamtych ludzi, nie ma wierzby płaczącej, a i samego źródełka też niema... Tego mi żal...

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd