A i odcinek ulicy Mickiewicza prowadzący do Śląskiej też wtedy był zupełnie inny. I przy tej uliczce mniej było domów, ale wszystkie otoczone były ogrodami. Niektóre z nich jeszcze stoją do dnia dzisiejszego wśród drzew i innej zieloności.

W jednym z tych domów, gdzie dzisiaj mieści się Zakład Doskonalenia Zawodowego czy czegoś tam, mieszkał Wojtek Sokołowski, którego ojciec razem z moim w Miednoje zginął. Przyjaźniliśmy się ze sobą, podobnie zresztą jak nasze Mamy, które tak samo oczekiwały na powrót swych mężów i naszych ojców z wojny... Właściwie Wojtka to wychowywała babcia, bo jego mama każdego dnia bardzo późno powracała z pracy w aptece w Rudnikach. Ta przemiła babcia Wojtka na głowie miała nie tylko jego, ale całą gromadkę dzieci zupełnie obcych, co to się złaziły do tego domu z całej ulicy. Zawsze było ich tam pełno. I w ogrodzie Wojtka tak samo, bo tam owoców było zatrzęsienie.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd