Tak się złożyło, że zaraz po wojnie razem z moją mama i babcia po przeprowadzce z Osjakowa zamieszkaliśmy w domu Aulichów. To nazwisko jest znane nieco starszym wielunianom, a może nawet i którymś z młodych ludzi, bo przecież niektórzy z nich czytali wiersze Marii Aulich... Tak, tak, ona właśnie jest córką profesora Czesława Aulicha.

Był on profesorem naszego Państwowego Liceum Ogólnokształcącego, jak wtedy oficjalnie nazywał się nasz poczciwy „ogólniak”. Wspaniale uczył matematyki, ale ze względu na przedwojenną przeszłość i działalność polityczną w 1951 roku profesorowi zabroniono wykładania w szkołach. Jego żona pracowała bodajże w Banku czy PKO, a profesor udzielał korepetycji, bo cóż więcej mógł robić w czasie swego  przymusowego bezrobocia, podczas którego nie miał żadnych innych dochodów...

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd