Kiedyś na przykład zostałem przychwycony na ulicy niemal pod samym moim domem parę minut po dwudziestej, a wytropiła mnie „trójka klasowa”, która spacerując ulicami miasta, pilnowała, by nie było na nich żadnego ucznia, bo ten o tej porze powinien siedzieć w domu i uczyć się zawzięcie dla dobra ludowej ojczyzny. Na drugi dzień zostałem poddany totalnej krytyce i na apelu tez musiałem przyrzekać, że będę się uczył.

Coś mi jednak strzeliło do głowy i powiedziałem bardzo głośno i wyraźnie, że będę się „włóczył”. Wszyscy oniemieli z wrażenia i ze strachu o mnie. Na apelu obowiązkowo byli profesorowie i w tamtej chwili widziałem, jak zacnemu Panu Sitnikiewiczowi trzęsła się broda od tłumionego śmiechu. To była moja próba przeciwstawienia się nakazom ZMP. Kiedy zaś w marcu 1953 roku umarł Józef Stalin i w szkole odbywał się bardzo smutny apel i wielu na nim nawet płakało, to Wojtek Sokołowski, dziś znany lekarz w Szwecji, szczypał mnie po plecach do tego stopnia, że obaj nie wytrzymaliśmy i zatrzęśliśmy od śmiechu bardzo głośno, a to juz zakrawało na sprawę polityczną i nie było nam później do śmiechu. Jakoś jednak wszystko potem rozeszło się po kościach.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!