Trzeba powiedzieć, że „TOR” nie był ani skanalizowany, ani nie posiadał wodociągowego ujęcia. W pewnej odległości od bramy znajdowała się cembrowana studnia, bardzo głęboka, mówiono nawet, że do jej lustra wody jest około stu dwudziestu metrów, w co wszyscy wierzyliśmy. Prawdą jest natomiast to, że nie była ona niczym przykryta, a na poprzecznej belce obracanej korbą nawinięty był zwój stalowej liny, do której przyczepiono wiadro. Był to prawdziwy „wodociąg”, bo wyciągało się to wiadro długą chwilę.

Niewielkie pomieszczenia biurowe również nie przypominały dzisiejszych salonów administracyjnych z całą armią eleganckich urzędników, sekretarek, prezesów w białych koszulach i tej całej biurokratycznej machiny. W tamtym „TORZE” pracowało zaledwie kilku urzędników. Był, rzecz jasna kierownik, a nie jakiś tam dyrektor czy prezes, był personalny, który zazwyczaj pełnił funkcję sekretarza komitetu zakładowego partii i swymi świdrującymi oczami potrafił widzieć wszystko. Bano się go, bo potrafił najbardziej niewinnemu pracownikowi wyrządzić wiele złego.

The topic in Kunena hasn't been created yet. Add your reply.
DMC Firewall is a Joomla Security extension!